Jak rozpętałem III wojnę światową

Dotąd  politycy związani z władzą i jej przedstawiciele kompromitowali siebie i kraj na potrzeby wewnętrzne. Na zewnątrz zachowywali pewną powściągliwość. Wyjątkiem był Parlament Europejski, gdzie pletli duby smalone niczym Piekarski na mękach. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie — przedstawicielom władzy kompletnie puściły hamulce. Gdyby zdarzyło się to jednemu czy drugiemu ministrowi, to pół biedy. Niestety, niebywałą aktywność na tym polu wykazuje ostatnio o zgrozo sam prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. Jeszcze nie umilkły echa tego, co na własną prośbę przez pół godziny plótł na forum Parlamentu Europejskiego, a już postanowił dowieść, że bynajmniej nie powiedział tam ostatniego słowa, a granice obciachu dla niego nie istnieją.
Cały wpis

Wszystko co nie nasze jest złe

Wielokrotnie słychać było utyskiwania polityków różnorakich opcji, że składane przez nich projekty ustaw grzęzną w tak zwanej sejmowej „zamrażarce”, gdzie są przetrzymywane bez końca. Przy okazji forsowanej przez PiS zmiany regulaminu Sejmu Konfederacja zgłosiła poprawkę kładącą kres temu procederowi. Za poprawką zagłosowała praktycznie cała opozycja, z wyjątkiem Maksymowicza Wojciecha z Polski 2050 Szymona Hołowni i Lewicy, która odważnie wstrzymała się od głosu. Sama Lewica złożyła kilka projektów ustaw, które utknęły, ale najwidoczniej nie zależało jej zbytnio na tym, żeby Sejm zajął się nimi. Dzisiaj prawdziwy powód takiej postawy wyłuszczyła w „Kawie na ławę” p. poseł Joanna Scheuring-Wielgus. Z doświadczenia wiem — oznajmiła p. poseł — że poprawki, które składa Konfederacja są złe i są takimi poprawkami jakie składa Prawo i Sprawiedliwość, czyli w tej poprawce zawsze jest coś takiego, co może być nie po drodze lewicy i ja nie będę głosowała za poprawkami Konfederacji, bo się diametralnie z wami nie zgadzam. To jest naprawdę mega proste.
Cały wpis

Ludowy blok popierania PiS-u

W czasach minionych, których triumfalny — w pewnym sensie — powrót właśnie obserwujemy, o wolność i prawa obywatelskie walczyła tak zwana opozycja demokratyczna. Różnica między ówczesną opozycją a obecną polega właśnie na tym, że podczas gdy tamta była demokratyczna, o tej tego powiedzieć nie sposób. Sprawdzianem, którego nie zdała żadna ze stron, były tak zwane prezydenckie wybory kopertowe. Demokratom z bożej łaski, równie prawym i sprawiedliwym jak partia rządząca, nie przeszkadzało złamanie wszelkich reguł i zasad przy zmianie ordynacji. Początkowo nieco grymasili, a jedna z kandydatek wręcz zapowiedziała, że w ramach protestu nie zagłosuje na siebie i wyborcom też to radzi. Później jednak w bezrozumnym pędzie do koryta zgodzili się na wybory zarządzone z pogwałceniem Konstytucji. „Demokratom” od siedmiu boleści nie przeszkadzało nawet niezgodna ze stanem faktycznym uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, zgodnie z którą wybory kopertowe nie mogły się odbyć nie ze względu na pandemię i niezgodne z prawem zmiany w ordynacji wyborczej dokonywane w trakcie kampanii wyborczej, lecz ze względu na… brak kandydatów! Z uwagi na to, że kandydatów było 10 ich nagłe zniknięcie można rozpatrywać jedynie w kategorii cudu, na który swego czasu zwrócił uwagę p. Jan Kochanowski: „Pełno nas, a jakoby nikogo nie było”.
Cały wpis

Tu nie jest Korea Północna

Krowa Jaśka właziła Staszkowi w szkodę. Staszek prosił Jaśka, żeby jej pilnował, ale Jasiek kwitował skargi wzruszeniem ramion. Wreszcie Staszek poszedł do sądu, a sąd zasądził na jego korzyść odszkodowanie i zakazał wypasania krowy. Jasiek zapowiedział, że nie zamierza wykonać wyroku, bo krowa to jedyny żywiciel dający mleko, a i płacić nie będzie. Skrzyknął rodzinę i poszedł protestować pod urząd miasta. Dlaczego tam? Bo polscy związkowcy pod wodzą Dudy… Nie, nie tego. Ten pojechał na Litwę i tam snuł opowieści dziwnej treści dla znamienitych gości dalekie od rzeczywistości. Opowiadał na przykład o nieustannym ataku Unii na suwerenne państwo jakim jest Polska.
Cały wpis

Wolność […]

Co jest cechą charakterystyczną wolnych, w znaczeniu ‚suwerennych’, ‚niezależnych’ mediów? Niespotykana nigdzie indziej czujność. Ponieważ krytyka władzy spływa po niej jak woda po kaczce, dostęp do informacji jest coraz bardziej utrudniony, więc trzeba szukać sensacji gdzie indziej, na przykład pinie śledząc wszystkie wypowiedzi. Ktoś coś powie lub napisze, czujny redaktor przetrawi to, przeanalizuje pod kątem „mocy”, „ostrości”, „dopuszczalności” , względnie „skandaliczności”, po czym uczyni z tego sensacyjny materiał. Częstokroć bywa jednak tak, iż mimo dołożenia wszelkich starań, bacznego obserwowania i nasłuchiwania internauci dostrzegli coś wcześniej. Co wtedy? Wtedy bierze się ich spostrzeżenia na tapetę i opisuje to, na co zwrócili uwagę wieńcząc dzieło często ostrzeżeniem, że wszelkie prawa zastrzeżone, a „materiał” jest chroniony prawem autorskim. Bo dziennikarz nie musi nikogo o nic pytać ani prosić. Choć zgodnie z prawem każdy materiał jest chroniony, to oczywiste jest, że działa to tylko w jedną stronę. Dlatego dziennikarz nie musi nikogo prosić o zgodę na wykorzystanie jego twórczości, zacytowanie wpisu w mediach społecznościowych czy wypowiedzi. Bierze sobie po prostu to, co mu pasuje, przerabia na „materiał” i już.
Cały wpis

Umowny Giertych

Odbyła się debata w Parlamencie Europejskim. Tematem debaty była Polska, co przynosi zaszczyt suwerennemu krajowi i dzielnemu narodowi, który powstał z kolan i  nie wie co ze sobą zrobić, bo przywykł. Jednym z liderów, któremu wydaje się, że wszystkie rozumy pojadł jest specjalista od wygrywania z oszustem, czyli Szymon Hołownia. Ten tuz intelektu nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego wyborca zagłosuje na Hołownię jeśli ten pójdzie do wyborów osobno z własnym ugrupowaniem lub w koalicji z Gowinem i Kosiniakiem-Kamyszem, a nie zagłosuje na Hołownię, gdy ten pójdzie do wyborów razem z Koalicją Polską i Lewicą.
Cały wpis

Na zdrowie

Potwierdza się to, co było do przewidzenia i zostało przewidziane. Informuje o tym portal money.pl:

Co drugi Polak korzysta z publicznej i prywatnej służby zdrowia. Prywatne wizyty lekarskie drożeją równie szybko, jak inne usługi. Do 2023 roku wydatki na prywatną opiekę zdrowotną mają wzrosnąć do 70 mld zł. Drożeją nie tylko same wizyty, ale też pakiety medyczne. Za najdroższe i najtańsze abonamenty płacimy znacznie więcej niż przed pandemią.

Z drugiej strony
Cały wpis

Za miesiąc, za rok, za darmo

Co zrobi władza gdy ma do wyboru albo reagując w porę ponieść spory, ale jednorazowy wydatek, albo zlekceważyć sprawę i wydawać wprawdzie mniej, ale regularnie przez lata? Jeśli chodzi o tę władzę to odpowiedź jest oczywista — wybierze drugie rozwiązanie. O jakich kwotach mowa? O jednorazowym wydatku rzędu kilkunastu milionów i o regularnych wydatkach rzędu grubo ponad miliona złotych rocznie przez wiele lat. Na dodatek w pierwszym przypadku dziecko jest zdrowe i staje się w pełni sprawnym obywatelem, w drugim staje się kaleką. Aby mieć pełny obraz należy nadmienić, że problem dotyczy kilkudziesięciu osób, a ściślej niemowlaków, więc kwota refundacji to raptem kilkaset milionów, podczas gdy na TVP przeznacza się kilkakrotnie większe kwoty.
Cały wpis

666

Polska złotówka
Polska złotówka

Tytuł nawiązuje do sztandarowych osiągnięć Dobrej Zmiany. Po sześciu (6) latach rządzenia udało się osiągnąć sześcioprocentową (6%) inflację i sześć (6) zł za paliwo na stacjach paliw. Niestety, z uwagi na to, że ta władza w pocie czoła rozwiązuje problemy, które sama stwarza, więc patronem siódmego roku nie będzie 777, lecz liczba sześciocyfrowa. Zauważył to Jarosław Kaczyński, który stwierdził, iż Niezależnie od tego, że różnego rodzaju zjawiska, które wpływają na wzrost cen, a więc spadek wartości złotówki, też są winą rządu, bo to rząd tak bardzo zadłużył Polskę*, a to na pewno osłabiło pozycję złotówki, to nawet jeśli przyjąć za punkt wyjścia tą dzisiejszą sytuację, no bo czasu nie cofniemy, można w tej sprawie wiele zdziałać.
Cały wpis

Starcie na starcie

Śledząc tak zwane wolne media trudno nie zauważyć, że ta tak zwana „wolność” to prawo do epatowania sensacją, zabieganie o klikalność nie mające nic wspólnego z rzetelnością. Wiele materiałów to omówienie rozmów w programach publicystycznych lub wpisów w mediach społecznościowych opatrzone krzykliwymi tytułami typu „mocne”, „ostre” czy „skandaliczne — w zależności od sympatii politycznych medium — słowa. Wczoraj na przykład Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest liderem ludowców, pogalopował do telewizji publicznej by podzielić się z telewidzami swoimi przemyśleniami. Co i rusz Danuta Holecka zapędzała chłopinę w kozi róg. Nazajutrz portal gazeta.pl omówił rozmowę tytułując materiał »Kosiniak-Kamysz starł się z Holecką i skrytykował TVP. „Nie śmiałam pana zaprasza攫. Na czym polegało „starcie”? Okazało się, że Kosiniak-Kamysz miał czelność skrytykować tę jakże obiektywną i niezależną telewizję państwową, więc Holecka za karę nie mogła go zapraszać, co przyjął ze zrozumieniem
Cały wpis

Wchodzenie w retorykę

Powolutku wyłaniają się nowi koalicjanci PiS-u. W sytuacji utrzymującego się stosunkowo wysokiego poparcia smalenie cholewek do partii rządzącej przez ludzi kręcących się przy korycie niezmiennie od dziesiątków lat jest zrozumiałe. Zwłaszcza w sytuacji, gdy z sondaży wynika, że szanse na przekroczenie progu wyborczego maleją. Najpierw lewica zapewniła władzy unijne pieniądze na kampanię wyborczą i wsparcie przychylnych samorządów. Teraz ludowcy postanowili podarować rządzącym ponad 2,6 miliarda złotych poza wszelką kontrolą pod pretekstem budowy murku na granicy z Białorusią.
Cały wpis

Nie może funkcjonować jako państwo

W Warszawie dnia 7 października 2021 r. polski Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok. O tego czasu minął nieomal tydzień i nikt nie potrafił wyjaśnić o co w nim chodzi. Niektórzy zrozumieli to, co ogłosiła Julia Julie Przyłębska i nazwała „wyrokiem w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej jako wypisanie się Polski z Unii Europejskiej czyli Polexit. Temu rozumowaniu dał odpór sam wnioskodawca Mateusz Morawicki, który jest premierem. Co ciekawe dla premiera, którym jest Mateusz Morawiecki, opozycja jest teraz, w III czy IV RP, większym wrogiem niż była w czasach Polski Ludowej dla dowolnego I sekretarza KC PZPR z Jaruzelskim włącznie.
Cały wpis

Nie umniejszam, ale…

Dywagacje znowu mają zaszczyt przedstawić sztukę zbliżoną do „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella. Występują: mrówka oraz słoń. Miejsce akcji: kręta ścieżka poprzez las. Słoń trąbi radośnie a mrówka pogwizduje sapiąc i usiłuje dotrzymać kroku ssakowi.

Mrówka: Słoniu! Słoniuu! Słoniuuuuuu!
Słoń: Co mróweczko?
Mrówka (radośnie): A nic, ale tupiemy, co?
Kurtyna: Gdzie?! W lesie?!
Cały wpis

Piszę kredą na asfalcie

Dywagacje mają zaszczyt przedstawić sztukę historyczną opartą na faktach autentycznych. Fakty bowiem jak wiadomo mogą być autentyczne, nieautentyczne oraz postprawdziwe. Osoby: matka oraz syn. Akcja rozgrywa się w czasie stanu wojennego. Na zewnątrz realny socjalizm w pełnej krasie — szaro, buro i ponuro. Do domu po pracy wraca syn zomowiec. W domu czeka na niego matka z talerzem zupy i przydziałowym kotletem schabowym, który zdobyła stojąc całą noc w kolejce w sklepie mięsnym. Kurtyna idzie w górę.

Cały wpis

Strzały nietrafione w kierunku

Dywagacje mają zaszczyt przedstawić sztukę wojenną sławiącą losy i bohaterstwo żołnierza i dzieje oręża. Występują: sierżant oraz szeregowy. Miejsce akcji: okopy gdzieś na linii frontu. Szeregowy oberwał rykoszetem w palec i drze się jak opętany.

Sierżant: Szeregowy! Przestańcie histeryzować. Zostaliście ranni w palec i drzecie się jakby was ze skóry obdzierali, a kapralowi głowę urwało i nawet nie pisnął!

Kurtyna: Opada z łoskotem.
Cały wpis

Trybunał orzekł

Prokurator sędzia mgr Piotrowicz pyta przedstawiciela prokuratora czy powołanie sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa pozostaje w zgodzie z przepisami Konstytucji? Byłbym wdzięczny gdyby do poruszonych kwestii odniósł się pan prokurator tak jak na początku sygnalizowałem. A więc o standardy unijne powoływania sędziów, czy standardem jest w innych państwach unijnych krajowa rada sądownictwa, czy powołanie sędziów do krajowej rady sądownictwa pozostaje w zgodzie z przepisami konstytucji? Dr habilitowana nauk prawnych sędzia Pawłowicz chce z kolei wiedzieć w czyim interesie Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do niniejszego toczącego się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowania z wniosku prezesa Rady Ministrów w sprawie o stwierdzenie nadrzędności polskiej Konstytucji czyli nadrzędności woli polskiego suwerena, czyli polskich obywateli nad regulacjami traktatów założycielskich. W czyim interesie, jakie są to interesy by uznać podrzędność polskiej Konstytucji, czyli woli polskich obywateli wobec regulacji zewnętrznych traktatowych. W czyim interesie Rzecznik występuje i argumentuje w niniejszym postępowaniu?
Cały wpis